piątek, 4 września 2015

Z nowego - stare. * * * Novo na staro.

Przedmiotem tej przemiany było takie oto lusterko. Jego Właścicielka stwierdziła, że brak mu charakteru i poprosiła bym coś z tym zrobiła.

                                                                  *   *   *

Kao predmet za ovu promjenu poslužilo mi je ovo ogledalce. Njegova vlasnica je stvrdila da mu fali karakter i zamolila me da probam nešto s njim napraviti.


Rozpoczynając pracę, trzeba było zdjąć serduszko, które, jak się okazało było zrobione z jakiejś papierowej masy i przy zdejmowaniu się szybko uszkodziło. Zapadła decyzja by zamienić serduszko z niewiadomoczego na drewniany uchwyt.
Kolejnym etapem było szlifowanie całości lusterka papierem ściernym, aby usunąć z niego lakier, co miało zwiększyć przyczepność farby którą miałam zamiar położyć.
Po szlifowaniu, nakładałam farbę bazową, czyli taką, jaką chciałam by wychodziła mi spod przecierek kolejnej farby.
Decyzją kolorystyki była podejmowana pod wpływem kolorów wzoru wybranego do dekoracji przodu szufladki. Sam wzór jest z papieru.
Wpadło na to, że kolor bazowy będzie taki sam jak baza wzoru na szufladzie, a kolor główny, czyli warstwa druga, taki sam jak kolor esuffloresuf.
Tutaj zdjęcie już zrobionej szuflady.

                                                     
                                                               *  *  *
Da bi promijenila izgled ogledalca, trebalo je najprije čitavo prešmirglati sa šmirgl papirom. Tu sam skidajući sa ladnice oštetila ovo srce i odlučila da ga zamijenim sa malom drvenom drškom.
Ladnicu sam dekorisala papirom, kao što se na slici vidi, sa nježnim motivom. Kao glavnu farbu izabrala sam boju motiva, a kao bazu, to znači onu boju koja će se vidjeti ispod šmirglane glavne farbe, boju baze tog papira. Pošto se ona vidi samo djelomično, ne treba se truditi da bude baš potpuno ista, ali dobro bi bilo da je približno takva.


Farbę bazową nakładałam mniej dokładnie, ponieważ i tak po jej wyschnięciu miałam zamiar przykryć ją farbą docelową.
Jak już wyschła, od razu nakładałam docelową farbę.
Przy jej nakładaniu przypomniało mi się, że nie przetarłam świecą miejsca na których chciałam by potem były przetarcia. To jednak nie przeszkadzało, bo przetarcia zrobiłam bardziej zdecydowanie.
Jako dekorację dodałam literkę "E", bo to pierwsza literka imienia Właścicielki lusterka.
Całość postarzona jeszcze bitumem i polakierowana.
                                                   
                                                                      *    *   *

Prvo farbanje nisam baš radila precizno i ljepo jer ionako sam tu farbu pošto se dobro osušila prefarbala ovom glavnom farbom (trebalo je dva puta nanjeti tu farbu).
Pošto se sve dobro osušilo, išmirglala sam papirom kako bi što više izgledalo na staro i uništeno. Kao dekoraciju dodala sam slovo "E", pošto je to prvo slovo imena vlasnice ovog ogledalca. Dodatno sam još postarila ogledalce pomoću bitum paste.
Poslje sve prelakirala par puta i eto, to je to.



Pozdrowienia wszystkim!!!                             *   *    *                          Pozdrav svima!!!

17 komentarzy:

  1. piękna. teraz ma pazur, styl i charakter :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana! Teraz jak u Ciebie widziałam szufladę do kuchni, to mi szuflada z głowy nie wychodzi. Też muszę poszukać jakiejś i ozdobić.

      Usuń
  2. Witam,po przerwie:-)
    Mam nadzieję,że w te wakacje wygrzałaś się na słoneczku;-)
    Piękne lusterko.
    Pozdrawiam
    Hania z chłopakami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Hania! No słońca w to lato nam nie brakowało, a nawet czasami wytrzymać się nie dało. Pozdrawiamy Waszą Rodzinę!

      Usuń
  3. Teraz super. Na szufladce to szablon? Bardzo mi się kolorystyka podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Eli, ta literka to są stemple. Całe abecadło mam. Dostałam kiedyś do mojej dobrej Znajomej. A stemplowane było tuszem StazOn, taki co to lakierować można i się nie rozmazuje. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Super się prezentuje !
    Jakbyś malowała farbami kredowymi, to odeszłoby szlifowanie ;-)
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, kuszą mnie te farby, oj kuszą. Ale na razie póki mam jeszcze te moje, nie kupuje, bo szkoda mi pieniędzy. Zawsze jak coś mam, to jest pomysł na co widać i tak jakoś odkładam już z rok... :-)) Ale w planach mam. Zwłaszcza dlatego, że nimi można i tkaniny i skórę i wszystko malować, prawda?

      Usuń
  5. O!, Jak fajnie, że już jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aniu, Ciebie też miło znowu widzieć. Przytulam Cię moooocno!!!!!

      Usuń
  6. Sama w sobie komódka jest super. A Ty super podkreśliłaś kolorami, motywem, przetarciami jej urodę - dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mini toaletka boska! Super ! że z pozoru mało urodziwy przedmiot można tak odmienić!

    OdpowiedzUsuń