poniedziałek, 29 czerwca 2015

Warsztaty u Ani - Kurs kod Anje :-)

W sobotę bardzo mile spędziłam czas na warsztatach u Ani Koroszewskiej. Temat warsztatów był, "Sole Patynujące".., czyli takie czarowanie-postarzanie z pomocą specjalnych środków do tego przeznaczonych.
Wreszcie będę umiała zrobić rdzę (ale nie tylko) na moich tworkach. ;-)
Poniżej zdjęcia zegara zrobionych na warsztatach.

                                                                  * * *

U subotu sam bila na kursu kod Anna Koroszewska. Učili smo se kako sa pomoću specijalnih sredstava učiniti da naši radovi, iako novi, izgledaju na stare.
Evo i slika sata kojeg samo radila na tom kursu.

                                                                  * * *






Pozdrawiam Wszystkich!   * * *  Pozdrav Svima!

wtorek, 23 czerwca 2015

Jak to jest zrobione? - Uradi sam!

Czasami patrząc na gotową rzecz zrobioną przez kogoś i nie mając wiedzy o tym, jak to jest zrobione, wydaje nam się, że my nigdy byśmy tego nie dali rady zrobić. Przynajmniej mi się tak bardzo często wydawało.
Dziś wiem, że granice są tam, gdzie sami je sobie wyznaczymy. Już nie mówię, nigdy. Mówię, nie próbowałam.
Jeśli jesteście z takich, co zamiast próbować wycofują się w strachu przed porażką, (bo tak na prawdę, są tylko dwie możliwości, jedna, że się uda, a druga, że się nie uda, przy czym obie są dla nas korzystne, bo obie są lekcją z której i tak można wyciągnąć coś pozytywnego), to polecam wytrwać do końca tego postu. ;-)
Będzie mowa o takiej butelce i o tym jak sobie taką zrobić. :-)

                                                                          ***

Često kad vidimo neku stvarčicu koja nam se sviđa, a ne znamo kako je napravljena, čini nam se da mi ne bismo nikad mogli  tako nešto sami napraviti. I ako se uhvatimo takve misli, sami smo sebe osudili na neuspijeh. Ne dajuću sebi šansu, uzdišemo divljeći se nečijim radovima, nemajući pojma da ako bismo samo probali..., ne samo da bi nam uspijelo, već bismo mogli napraviti i nešto puno ljepše, draže..., jer svoje...
Ako ste i vi od onih koji odustaju u stahu pred neuspjehom i odlaze prije nego su i probali..., ostanite do kraja ovog posta.
Biće o ovoj flaši i o tome, kako sebi takvu napraviti. :-)


Po pierwsze, trzeba taką butelkę dobrze umyć i zagruntować primer-em, najlepiej z dwa razy. Jak primer będzie wysychał wybieramy sobie wzór, w tym przypadku damy są z papieru ryżowego, a wzorek z literkami, to serwetka ryżowa, którą wycięłam na taki sam kształt jak motyw z papieru ryżowego. Przykleić klejem do decoupage. Przygotować pastę strukturalną, w tym przypadku jest to pasta Fluggera, i jakąś szydełkową serwetkę.

***
Kao prvo trebamo dobro oprati flašu i ofarbati je specijalnim prajmerem (najbolje dva puta) koji se koristi za staklo, plastiku i metal. Kad ste to pripremili sve se ljepo osušilo, trebate pripremiti sebi motiv koji ćete koristiti - ovdje su to dame, motiv od rižinog papira i tekst, motiv od rižine salvete, koji sam izrezala na takav sam oblik kao što je bio motiv od rižinog papira. To priljepiti ljepilom za dekupaž i dok čekate da se osuši, pripremiti neku pastu, ovdje je to pasta firme Flugger i heklani tabletić.


Teraz jest kolej na naszą pastę strukturalną którą nakładamy palcami dość grubo, w każdym razie tak, aby przykryć butelkę. Od razu, zanim nam pasta wyschnie, bierzemy serwetkę i nakładamy ją na pastę lekko dociskając, tak aby serwetka wtopiła nam się w pastę. Natychmiast delikatnie odrywamy serwetkę i przykładami dalej, aż całość pasty zyska taki sam wzorek. Teraz trzeba długo czekać aż to dobrze wyschnie! 

***
Došao je red da stavimo našu pastu, ovu konkretnu, stavljam prstom, tako da bude malo deblji sloj i da prekrije jednako flašu. Čim smo to napravili uzimamo tabletić i lagano ga pritiskamo na tu pastu, tako da nam se u toj pasti "utopi" i odmah oprezno i polako odljepljujemo tabletić od flaše i tako idemo redom dok nam svuda na flaši ne postane isti uzorak. Sad ostavljamo to dugo da se suši.



Kolejna rzecz, to dorabianie tła butelki, tak by wszystko tworzyło całość. Do tego będą nam potrzebne farby akrylowe. Musimy wybrać sobie jakich kolorów będziemy używać. To jest już kwesta gustu i to pozostawiam Wam.  Ważne, aby wszystko tworzyło całość. Moja butelka wyszła jak widać na zdjęciach.

***
Kad se sve dobro osušilo, treba da dovršimo flašu sa akril farbama. Ovdje je važno da sve zajedno bude jedna cjelina. Izbor stila i boja ostavljam vama, jer sve je to stvar Vašeg ukusa. Moja flaša na kraju krajeva ispala je ovako.









A jak już kończyłam lakierowanie, przyleciała dla mnie przesyłka niespodzianka od mojej Kuzynki z Serbii. Biljana tworzy biżuterie z masy FIMO i przesłała dla mnie taką piękną bransoletkę, którą, jak się okazało pięknie zaprezentowała się na tej właśnie butelce. :-)

***
A baš kada sam završavala lakiranje flaše, stiglo mi je iznenađenje u vidu avionske pošiljke iz Novog Sada, od moje rođake Biljane koja radi bižuteriju od polimerske gline. Ta predivna narukvica jako ljepo se zaprezentirala baš na ovoj flaši. Zar ne?






 To by było tyle na dziś. Jeśli uda Wam się zrobić podobną butelkę wedle mojego tutorialu, będzie mi bardzo miło, jeśli wspomnicie o tym fakcie u siebie na swoim blogu. Powodzenia i pozdrawiam!

***
Za sada toliko. Ako Vam uspije da prema moim uputstvima napravite svoju flašu sličnu ovoj, biće mi drago da o tome spomenete na svojim blogu. Puno uspijeha u radu i pozdrav svima! 




sobota, 20 czerwca 2015

Kierunek.., Chorwacja! :-)

Bardzo dużo Polaków letnie wakacje spędza w Chorwacji.
Spragnieni ciepła i słońca ludzie pakują walizki i za jednym zamachem "lecą" nad Adriatyk. Tak spieszno do tego ciepłego, cudownego morza, że wybierając najkrótszą czasowo drogę omijamy inne bardzo cenne chorwackie perełki na które także warto zwrócić uwagę.
Ponieważ w jednej z takich perełek się urodziłam i mieszkałam przez ponad dwadzieścia lat, oczywiście, zawsze i każdego będę namawiać by jadąc do Chorwacji zahaczyć także o Slunj i Park Narodowy Plitvice.
Polecam, jeżeli tylko Was na to stać czasowo i finansowo, by przeznaczyć na to kilka dni, bo na prawdę jest tam co zwiedzać i co robić. Sam Park Plitvice zajmuje nam jeden calutki dzień zwiedzania, od rana do wieczora.
Jak mój maż pokazał naszym Sąsiadom Plitwice, to bardzo pozytywnie byli zaskoczeni tym, że tyle jest tam do zobaczenia. Na koniec dnia nie czuli nóg ale szczęście było ogromne.
Z kolei, kilka naszych Znajomych, którzy zdecydowali zamieszkać kilka dni w mieście Slunj, powiedzieli, że bali się, że będą się tam nudzić, ale po powrocie bardzo mile wspominali tamtejszy pobyt i wszyscy mają zamiar tam jeszcze powrócić.








Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony "Društvo Prijatelja Slunja i Rastoka" i mam pozwolenie od Pana Nikola Živčić (dziękuję - hvala Nikola) na wykorzystanie zdjęć do tego postu.



Tutaj więcej zdjeć:

Klub Przyjaciół Slunia i Rastok 
Vedran Bozicevic Photography
Slavko Bionda photography
Jasikinie w okolicach Slunj - Baraćeve Špilje

Co do kwater w Slunj, to oferta jest bardzo duża.
Podam kilka:

Apartament "Saga"

Apartament Slap

Hotel Park

Restauracja i hotel Feniks, (wyśmienite jedzenie, koniecznie trzeba posmakować Ich jagnięciny i wieprzowiny z rożna! Mięsko własnej hodowli, wyśmienitej jakości!)

Restauracja i zakwaterowanie Petro Rastoke

Family Vučeta

Pod Rastočkim krovom

Pod Lipom

Apartament Bastaja

Tutaj DUŻO linków z zakwaterowaniem

I tutaj

Chciałam Wam jeszcze dodatkowo napisać o Właścicielach Apartamentu SAGA. Tak przygotowali się na przyjęcie swoich gości, że zrobili własną propozycję na czterodniowy pobyt w apartamencie Saga z kompletnym planem zajęć na każdy dzień. Właściciele mówią po angielsku i ponieważ znam Ich osobiście, wiem, że zrobią wszystko byście czuli się u Nich dobrze. Oczekujcie pomocy z Ich strony w każdej kwestii, na pewno niczego Wam nie zabraknie!





Zdjęcia są własnością Pana Marijana Katića i mam pozwolenie na wykorzystanie zdjęc do tego postu ( dziękuję/hvala Marijan)



Za zgodą właściciela, Pana Marijana Katića, publikuję przez Niego opracowani Plan pobytu.

" PRZYKŁAD PLANU CZTERODNIOWEGO POBYTU W APARTMANIE „SAGA” Slunj
Opracowne przez Marijan Katić


PRZYJAZD
- zakwaterowanie w apartamencie „Saga” i odpoczynek po podróży
- lekka kolacja w Bistro „3M”


1. noc/dzień
- 08:00 – 09:00 śniadanie w Bistro „Centar”
- 09:00 – 10:30 spacer i zapoznanie się z miastem Slunj, kawa w Caffe bar „Tin“, zakupy rzeczy potrzebnych na czterodniowy pobyt w Slunj
- 11:00 – 12:30 przygotowanie grilla w ogrodzie apartamentu „Saga”
- 12:30 – 14:00 spożycie posiłku na terasie apartamentu „Saga”
- 14:00 – 17:00 odpoczynek
- 17:00 – 19:00 spacer do ryneczku przy kościele i dalej dróżką w dół przy rzece Slunjczyca, przejście przez mostek do góry koło twierdzy i dalej drogą zakręcać w lewo aż na dół do Rastoke
- 19:00 – 21:00 kolacja w Rastoke (polecamy świeżutkiego pstrąga w restauracji „Petro” w Rastoke)


2. noc/dzień
- 08:00 – 09:00 śniadanie na terasie apartamentu „Saga” (polecamy dostawę z restauracji „Feniks”) 
- 09:00 – 18:00 wyjazd do i zwiedzanie Nacjonalnego parku „Plitvice” 
- 18:00 – 18:50 powrót i odpoczynek na terasie apartamentu „Saga”
- 19:00 – 21:00 kolacja (polecamy jagnięcinę w restauracji „Pino“)


3. noc/dzień
- 08:00 – 09:00 śniadanie w Bistro „Centar“
- 09:00 – 12:30 wyjazd i zwiedzanie jaskini „Baraćewe szpilie” (Baraćeve Špilje)
- 13:00 – 15:00 obiad w „Mirna dolina“ w Ćuić Brdo
- 15:00 – 18:30 aktywny wypoczynek w BTZ w Broćanac ( jazda quadami, strzelectwo, paintball… ) 
- 19:00 – 21:00 kolacja, polecamy młodą wieprzowinę z rożna, w restauracji „Feniks“


4. noc/dzień
- 08:00 – 09:00 śniadanie w Bistro „Centar“
- 09:00 – 14:00 rafting na rzece Mrežnica / gra w kręgle w kręgielni Šanac
- 14:30 – 18:30 pływanie na rzece Korana (z dostawą posiłku na plażę – polecamy kebab z Bistro „Kvart“) - polecam, bo woda ciepła i bardzo zdrowa, znikają wszystkie problemy skórne a kręgosłup wraca do normy 
- 19:30 – 21:00 kolacja w Bistro „Mr. Cat“
5. dzień - WYJAZD
- 08:00 – 09:00 śniadanie na terasie apartamentu „Saga”  (dostawa śniadania z restauracji „Feniks”) 
- 10:00 – wyjazd nad morze
Za posiłki zamówione do apartamentu (dostawę) płaci się osobno osobie która posiłki dowozi."

Ja ze swojej strony namawiam, namawiam i jeszcze raz namawiam..., zatrzymujcie się w Slunj, na pewno nie pożałujecie ani minuty tam spędzonej!!! 

Proszę Was, jeżeli zechcecie, o promocję Slunj na Waszych blogach, by jak najwięcej Ludzi, dowiedziało się o tej pięknej mieścince! Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję!

Pozdrawiam serdecznie! 


poniedziałek, 15 czerwca 2015

Jak to jest zrobione? - Uradi sam!

Serwetnik do kompletu z tacą zrobiony z pomocą płatków imitujących złoto, potrzebnych do tego  preparatów, troszkę farby, papieru ściernego, szablonów i pracy własnej. ;-)
Jak to jest zrobione po kolei?

***

Ovu kutijicu za salvete napravila sam da bude komplet sa ranije napravljenom tacnom. Kako sam to napravila, čitajte u sljedećem.

1. Serwetnik pomalowałam białą farbą i przetarłam papierem ściernym. *** Kutijicu sam najprije ofarbala sa bijelom farbom a poslje malo išmirglala šmirgl papirom.

2. Potem z użyciem specjalnego kleju do złoceń, przykleiłam miejscami kawałki płatków "złota". Na pierwszym zdjęciu po prawej widać klej, po lewej specjalny lakier do złoceń a na dole folię do złoceń. *** Onda sam sa posebnim ljepilom priljepila zlatnu foliju. Na prvoj slici sa desne strane je ljepilo, sa ljeve specijalni lak za zlatnu foliju, a dole vidi se folija.
 Jak przyklejamy folię? Smarujemu przedmiot klejem i czekamy troszkę aż klej wyschnie. Potem na to palcami przyklejamy płatki złotej folii. *** Kako ljepimo zlatnu foliju? Najprije namažemo sa ljepilom mjesta gdje hoćemo da je priljepimo, onda čekamo da se to osuši. Tu treba znati da kad je suho i dalje se ljepi, ljepljivo je na dodir. Onda na to ljepimo djeliće folije.., kako god da nam se folija podere. Ta folija je jako tanka i lepršava, vrlo lako se otkidaju komadići.
3. Potem całość przecieram postarzającym bitumem. *** Onda cijelu kutijicu premazujem sa preparatom na slici, koji služi da se predmetu doda stari izgled, ili da se dodaju sjene i tako to.
4. Kolejny krok to lakierowanie złotych płatków lakierem do złoceń. Mycie pędzli po tym lakieru robi się w specjalnych do tego preparatach, ja robię acetonem. *** Sljedeći korak, to je lakiranje zlatne folije sa specijalnim lakom koji za to služi. Kist kojim se lakira treba poslje lakiranja oprati u specijalnim preparatu, ja perem u acetonu.

5. Jak lakier wyschnie, robimy co nam w duszy gra. Szlifujemy, dodajemy kolory jakie chcemy, znowu szlifujemy, z pomocą szablonów dodajemy esy floresy.., kropkujemy.., to już wszystko kwestia chcenia i niechcenia, podobania i niepodobania... *** Poslje toga, radimo kako god nam kaže naša mašta, šmirglamo, dodajemo boje, opet šmirglamo, dodajemo uz pomoć šablona neke ukrase, prskamo točkicama.., ma što god nam padne na pamet, a smjesti se u našim normama sviđamise.



I..., komplet gotowy!!!   ******        I..., gotov komplet!

Pozdrowienia Wszystkim!!!!   ***    Pozdrav svima!!!

wtorek, 9 czerwca 2015

Taca z nogami ;-) - Tacna na nogama ;-)

Takiej u mnie jeszcze nie było. Takiej, to znaczy, z nogami. ;-) Powstała, nie z potrzeby, ale z czystej babskiej ciekawości. Miała być po prostu, taca, a nogi się z tej właśnie ciekawości przypałętały. Chciałam zobaczyć jak się takie coś robi. No i zobaczyłam..., a teraz pokazuję efekt mojej pracy.
Muszę powiedzieć, że jak robię coś dla kogoś kto jest mi życzliwy i kogo kocham, to praca.., robi się sama. Mało tego, nie muszę myśleć co i jak zrobić, styl, kolory, motywy.., przychodzą same.
Teraz czekam, czy Osoba dla której przeznaczona jest ta taca, zaakceptuje jej wygląd.

***

Evo je, prva moja tacna..., sa nogama. ;-) Baš me zanimalo kakva će ispasti. Urađena je za jednu posebnu i divnu dušu. Kad radim nešto za tako nekoga, posao se.., sam radi. Same dolaze mi ideje, sami se biraju motivi i boje i stil... E, baš me sad zanima kako će se svidjeti i da li ću pogoditi ukus... Vidjećemo...
A evo i tacne... ;-)