czwartek, 22 grudnia 2016

Sealed with a kiss ;-) czyli życzenia ;-)

To już było tyle razy, ale słodkie jest zawsze tak samo.




No i bałwanki, słodziutkie...



Spokojnych, zdrowych, wesołych Świąt Wszystkim!!!

piątek, 9 grudnia 2016

Idą idą...:-)

Idą Święta... I choć już nie robię tyle co kiedyś decoupagu, to czasami coś uda mi się zmodzić...












Jedna z tych bombek będzie do kupienia na aukcjach o których mowa w poprzednim moim poście.


A tutaj serwetka z której robiłam te bombki. Ostatnia taka jaką miałam. Jeśli ktoś gdzieś widział w sprzedaży, proszę dać znać w komentarzach, chętnie bym kupiła. 
pozdrawiam serdecznie

czwartek, 1 grudnia 2016

Ikono - podobna

Ikono podobny obrazek, bo do ikony to troszkę jednak brakuje, a wiec, "ikonka", powstała metodą decoupage i inne takie :-) ksperymenty, plus dużo garści dobrej woli i serduszka.;-) Wymiary "ikonki" 15/24cm. Wykonana na desce drewnianej o grubości nie całego centymetra, zabezpieczona lakierem akrylowym.
"Ikonka" jest do kupienia TUTAJ
Zachęcam do zakupu, bo w ten sposób wspomagacie rehabilitację i leczenie pewnego bardzo dzielnego chłopczyka, Franka.
Zachęcam też do zakupu innych pięknych rzeczy które znajdują się na stronie charytatywnych aukcjach dla Franka  lub też ofiarowania Waszego rękodzieła na ten szczytny cel. Po zalogowaniu się na Allegro i wejściu na stronę  AUKCJE DLA FRANKA w górnym prawym rogu jest napis "wystaw przedmiot na ten cel" i klikając tam, można coś swojego podarować na ten konkretny cel, czyli charytatywne aukcję dla Franka.
Mój podarunek prezentuje się tak:



                                                                                                                                                                                                          Pozdrawiam i dziękuję tym co jeszcze tutaj zaglądają! :-)

poniedziałek, 10 października 2016

Jednak malina...

Poprzednia chusta jednak okazała się nie być w tym kolorze co miała być ;-) więc zrobiłam kolejną w kolorze odpowiednim. :-)
Na szczęście tamtą przygarnęła moja dobra Znajoma, która już nie raz ratowała mnie z opresji! :-)))





tutaj widać jak różnią się włóczki - obecna, poprzednia i szara - z szarej już pokazywałam kiedyś taką samą chustę

A tutaj sernikobrownie o smaku rajskim, ;-) polany obficie domowej roboty syropem z malin - maliny z naszej przydomowej hodowli ekologicznej ;-)

No to...., pozdrawiam!!! :-) 


czwartek, 29 września 2016

Wrzosowisko... ;-)

Mogłabym napisać, że lubię wrzosy i trochę o jesieni mogłabym napisać.., ale nie napiszę... ;-)
Pokażę tylko chustę w kolorze wrzosu, którą zrobiłam w prezencie dla kogoś z rodziny. Za zwyczaj, jak robię coś dla kogoś kogo bardzo lubię, to robota sama się robi... Tym razem, mimo mojej miłości do przyszłej właścicielki chusty, robota mi szła bardzo wolno. Myślałam, że już nigdy tego nie ukończę. Jednak, udało się. Prezent zawiezie mąż dopiero w październiku. Mam trochę czasu aby się nią nacieszyć, w sensie, podziwiać, że jednak jest ukończona. :-)))






                                                           Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 16 września 2016

Inblue ;-)

Troszkę butelek w kolorach.., jak na zdjęciach...
Taki komplecik mi wyszedł. Już ma swoje przeznaczenie.







                                                        Pozdrawiam serdecznie!

sobota, 3 września 2016

Metamorfoza nowych ramek do obrazów, czyli jak to jest zrobione? :-)

Witam po przerwie wakacyjnej.
Kocham lato. Za zieleń, za ciepło, za słońce, za długie dni, za więcej energii w powietrzu, ale też i za to, że za latem przychodzi jesień. Oczywiście o tej słonecznej jesieni mówię. ;-)

Dziś pokażę bardzo prostą do wykonania (przez każdego z Was), metamorfozę ramek.
W sklepach ramek od wyboru do koloru, zawsze można coś wybrać. Niestety, czasami najzwyczajniej na świecie ograniczają nas środki, które na te ramki możemy przeznaczyć. Szukamy wtedy czegoś tańszego, ale też choć w miarę ładnego.

Mi zależało bardzo, aby znaleźć coś co będzie przypominało stare ramy i nadawało się do wstawienia w nie szczególnych obrazków.
Szukałam, liczyłam i zdecydowałam kupić tanie i na własną rękę doprowadzić je do stanu starości.

Tutaj zdjęcie ramy, przykład ramek jakie kupiłam w sklepie.


Do metamorfozy takich ramek trzeba było jedynie pomalować je dwoma kolorami. Złotym i brązowym, w tej właśnie kolejności. Potem całość przeszlifować i polakierować. 
I gotowe. Mamy nowe ramy o wyglądzie starych. Nie trzeba dodawać, że wypiękniałe dopiero jak włożyłam w nie moje obrazki, czyli ikony. Prawda, że pasuje?! 






Pozdrawiam wszystkich!




poniedziałek, 27 czerwca 2016

Poncho

Po długich bojach udało mi się ukończyć szydełkowe poncho. Trochę to czasu mi zajęło ale jest i to się liczy.
Następne w planie... :-)






Pozdrawiam Wszystkich i do zobaczenia po wakacjach! :-)