poniedziałek, 10 października 2016

Jednak malina...

Poprzednia chusta jednak okazała się nie być w tym kolorze co miała być ;-) więc zrobiłam kolejną w kolorze odpowiednim. :-)
Na szczęście tamtą przygarnęła moja dobra Znajoma, która już nie raz ratowała mnie z opresji! :-)))





tutaj widać jak różnią się włóczki - obecna, poprzednia i szara - z szarej już pokazywałam kiedyś taką samą chustę

A tutaj sernikobrownie o smaku rajskim, ;-) polany obficie domowej roboty syropem z malin - maliny z naszej przydomowej hodowli ekologicznej ;-)

No to...., pozdrawiam!!! :-) 


12 komentarzy:

  1. I czegóż więcej trzeba ??? Cieplutko i smakowicie jest!
    Buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żelko - a ja jak wpadłam w zadziwienie, tak wyjść z niego nie mogę i dlatego dopiero teraz piszę - jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję i nie wiem, doprawdy nie wiem, czymżem zasłużyła dobra, piękna kobieto :) Pozdrowienia dla calej rodzinki L(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu kochana Ty moja dobra duszyczko!!! Jak ja kocham takich Ludzi co to nawet nie wiedzą o sobie ile dobra zrobili dla kogoś!!! :-) Przytulam, utulam!!!

      Usuń
  3. W tym kolorze też piękna.
    Pozdrawiam
    Hania z chłopakami.

    OdpowiedzUsuń
  4. O widzę zmiany, i widzę że teraz sporo szydełkujesz i z jaki efektem!!! Bardzo mi się podoba ten wzór z węzłami salomona:) Wyszła piękna ciepła chusta i kolor taki smakowity. Przytulam mocno:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Edytko, miło Cię znowu widzieć!

      Usuń
  5. Piękna chusta Kajuś
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Kajka kobieta talentów wszelakich !
    Pozdrawiam A

    OdpowiedzUsuń